Strona główna    Kontakt z Redakcją NFA    Logowanie  
Szukaj:

Menu główne
Aktualności:
Gorący temat
NFA w mediach
NFA w opiniach
Jak wspierać NFA
Informacje

Linki

Rekomenduj nas
Redakcja
Artykuły
Nowości
Europejska Karta     Naukowca
Patologie środowiska     akademickiego
Oszustwa naukowców
Mobbing w środowisku     akademickim
Etyka w nauce i edukacji
Debata nad Ustawą o     Szkolnictwie Wyższym
Perspektywy nauki i     szkolnictwa wyższego
Czarna Księga     Komunizmu w Nauce i     Edukacji

Wszystkie kategorie
Inne
Reforma Kudryckiej
Postulaty NFA
Reformy systemu nauki
WHISTLEBLOWING
NFA jako WATCHDOG
NFA jako Think tank
Granty European Research Council
Programy,projekty
Kij w mrowisko
Kariera naukowa
Finanse a nauka
Sprawy studentów
Jakość kształcenia
Społeczeństwo wiedzy
Tytułologia stosowana
Cytaty, humor
Listy
Varia
Czytelnia
Lustracja w nauce i edukacji
Bibliografia NFA - chronologicznie
Subskrypcja
Informacje o nowościach na twój e-mail!
Wpisz swój e-mail i naciśnij ENTER.

Najczęściej czytane
Stanowisko NIEZAL...
Tajne teczki UJ, ...
Mobbing uczelniany
Amerykańska konku...
Inna prawda o ucz...
Powracająca fala ...
Darmowy program a...
O nauce instytucj...
Urodzaj na Akadem...
Jasełka akademick...
Menu użytkownika
Nie masz jeszcze konta? Możesz sobie założyć!
Strefa NFA
Statystyki

użytkowników: 0
gości na stronie: 2


Polecamy

NFA na Facebook'u

Ranking Światowych Uczelni 2009







Artykuły > Czarna Księga Komunizmu w Nauce i Edukacji > Lustracja, czyli napiętnowanie zła i poniechanie zemsty


Konformizm środowisk naukowych

Ponadto środowiska akademickie były grupą politycznie oportunistyczną. Podobnie jak socjalistyczna klasa robotnicza, której ideowość wyparowała błyskawicznie w latach 1980 - 1989, socjalistyczna inteligencja była warstwą politycznie chwiejną, nielojalną wobec organizacji politycznej, która ją powołała do życia. Szybko i chętnie opuściła to miejsce w PRL, jakie dla własnych przywilejów zajmowała przez cztery dekady.

Pamiętam kuriozalne wystąpienie w czasach komunizmu pewnego młodego uczonego, który podczas spotkania w stowarzyszeniu naukowym wyliczył pięć dowodów na wyższość marksizmu nad kapitalistyczną demokracją, natomiast 20 lat później, występując na forum światowego stowarzyszenia, oświadczył wszystkim, że zawsze był za kapitalizmem.

Inny zdeklarowany ideolog marksizmu-leninizmu w 1990 roku na forum amerykańskiego uniwersytetu, którego był wielokrotnie gościem - właśnie jako ceniony marksista - oświadczył, że zawsze był demokratą, tylko nie umiał tego nazwać.

Warto też pamiętać, że część kadry akademickiej należała do PZPR. Te osoby, z racji sprawowanych przez siebie funkcji partyjnych, zajmowały się działalnością społecznie niesłychanie szkodliwą - będąc częścią aparatu przemocy, wymuszały dominację miernoty nad błyskotliwością.

A jednocześnie nie musiały podpisywać żadnych zobowiązań do współpracy ze służbami specjalnymi PRL. Były bowiem ich dobrowolnymi współpracownikami.

 I to właśnie oni ponoszą moralną odpowiedzialność za ogromne morze zła i głupoty, którego ofiarą padły całe rzesze polskiej młodzieży kształcącej się w uczelniach wyższych.

Bo nauczyciel akademicki (podobnie jak sędzia czy prokurator), który nie reprezentuje standardów moralnych i jest podatny na naciski polityczne, po prostu narusza prawa obywatelskie swoich studentów.

Jeśli zaś chodzi o tych, którzy formalnie zadeklarowali współpracę z aparatem przemocy, produkowali raporty i donosili na ludzi ze swego środowiska zawodowego, to ich działania w kategoriach dobra i zła nie są ani niejasne, ani relatywne. Bo skutkiem było szerzenie się już nie miernoty, jak we wcześniejszym przypadku, lecz zła, czystego zła.

Polsce tuż po 1989 roku zabrakło woli politycznej, mądrości, przezorności i uczciwości, by to zło natychmiast, jednym ruchem i bez okrucieństwa rozliczyć.



strony: [1] [2] [3]
nfa.pl

© 2007 NFA. Wszelkie prawa zastrzeżone.
0.021 | powered by jPORTAL 2