Strona główna    Kontakt z Redakcją NFA    Logowanie  
Szukaj:

Menu główne
Aktualności:
Gorący temat
NFA w mediach
NFA w opiniach
Jak wspierać NFA
Informacje

Linki

Rekomenduj nas
Redakcja
Artykuły
Nowości
Europejska Karta     Naukowca
Patologie środowiska     akademickiego
Oszustwa naukowców
Mobbing w środowisku     akademickim
Etyka w nauce i edukacji
Debata nad Ustawą o     Szkolnictwie Wyższym
Perspektywy nauki i     szkolnictwa wyższego
Czarna Księga     Komunizmu w Nauce i     Edukacji

Wszystkie kategorie
Inne
Reforma Kudryckiej
Postulaty NFA
Reformy systemu nauki
WHISTLEBLOWING
NFA jako WATCHDOG
NFA jako Think tank
Granty European Research Council
Programy,projekty
Kij w mrowisko
Kariera naukowa
Finanse a nauka
Sprawy studentów
Jakość kształcenia
Społeczeństwo wiedzy
Tytułologia stosowana
Cytaty, humor
Listy
Varia
Czytelnia
Lustracja w nauce i edukacji
Bibliografia NFA - chronologicznie
Subskrypcja
Informacje o nowościach na twój e-mail!
Wpisz swój e-mail i naciśnij ENTER.

Najczęściej czytane
Stanowisko NIEZAL...
Tajne teczki UJ, ...
Mobbing uczelniany
Amerykańska konku...
Darmowy program a...
Inna prawda o ucz...
Powracająca fala ...
O nauce instytucj...
Urodzaj na Akadem...
Jasełka akademick...
Menu użytkownika
Nie masz jeszcze konta? Możesz sobie założyć!
Strefa NFA
Statystyki

użytkowników: 0
gości na stronie: 6


Polecamy

NFA na Facebook'u

Ranking Światowych Uczelni 2009







Artykuły > Czarna Księga Komunizmu w Nauce i Edukacji > Co ma Wildstein do Arystotelesa?


To są ograniczenia wynikające z ustawy, bo tylko IPN wie o kogo tu chodzi i gdzie są jego akta. Jednak tym co naprawdę ludzi interesuje jest pytanie „czy pan(i) X był(a) TW, czy tez nie”. Aby poznać odpowiedź trzeba zajrzeć do właściwych akt i na podstawie ich zawartości wyrobić sobie samemu pogląd na sprawę. I tu zaczynają się schody.
·Założymy, że teczki IPN zawierają tylko oryginalne, nie modyfikowane dokumenty. Czy mamy jakieś kryterium bycia TW? Można przyjąć, że jest to np. wyraźne, własnoręcznie napisane zobowiązanie człowieka do donoszenia na kolegów lub inne wskazane osoby. Wygląda jednak na to, że IPN akceptuje również inne kryteria np. meldunki SB-ków. Jeśli byli oni materialnie zainteresowani, np. w postaci premii za wydajną pracę, posiadaniem dużej ilości współpracujących z nimi TW albo wysokowydajnych TW, to mogło się zdarzyć, że meldunki takie pisali nie tyle zgodnie z rzeczywistością, co np. osobistymi potrzebami finansowymi. Bezkrytyczne przyjmowanie, iż każdy SB-ek był ideowym obrońcą socjalizmu jest naiwne, a możliwości sprawdzenia ewentualnych potwierdzeń takich meldunków i zasadności pobrania przez tego SB-ka pieniędzy są praktycznie żadne, bo akt do sprawdzenia jest za dużo. Trwałoby to dłużej niż przewidywany okres życia przeciętnego TW.
·Podnoszone są często argumenty w rodzaju „był wprawdzie TW, ale go do tego zmusili”, „był wprawdzie TW, ale nieszkodliwym”, „był wprawdzie TW, bo go do tego zmusili ale ich oszukiwał” i podobne. Ciekawe kto potrafi to jednoznacznie ocenić. Jest jeszcze trudność zasadnicza; to IPN decyduje co i komu zostanie udostępnione. Co może więc przeciętny obywatel uczynić? Może wyinterpretować posiadane dane osobowo-numerowe w sposób zdeterminowany przez jego wiedzę o konkretnych osobach, swoje sympatie i antypatie, a głównie to co powiedzą media, bo większości osób na liście nie zna. To nie są jego Pappenheimerowie i nie może okazać im swego zaufania. Na interpretację tę wpływ ma tzw. autorytet interpretowanej osoby. Jeśli jest odpowiednio zręczna, robi dobre wrażenie i przez ostatnie 15 lat wykazywała się publicznie odpowiednią postawą, mówiła zawsze to co obywatel chciał usłyszeć, brała udział w akcjach charytatywnych itp., to jest prawie pewne, że za TW, a przynajmniej tego naprawdę szkodliwego uznana nie będzie. Co najwyżej za żałującą swoich błędów, do których przymuszało ją SB, ofiarę dawnego systemu lub lokalnego Wallenroda. Jest również bardzo prawdopodobne, że – domniemując niewinności - potwierdzi to, jeśli będzie taka potrzeba właściwy sąd, a ludzie chętnie w to uwierzą, „bo to przecież taki dobry człowiek”.




strony: [1] [2] [3] [4] [5]
nfa.pl

© 2007 NFA. Wszelkie prawa zastrzeżone.
0.029 | powered by jPORTAL 2