Strona główna    Kontakt z Redakcją NFA    Logowanie  
Szukaj:

Menu główne
Aktualności:
Gorący temat
NFA w mediach
NFA w opiniach
Jak wspierać NFA
Informacje

Linki

Rekomenduj nas
Redakcja
Artykuły
Nowości
Europejska Karta     Naukowca
Patologie środowiska     akademickiego
Oszustwa naukowców
Mobbing w środowisku     akademickim
Etyka w nauce i edukacji
Debata nad Ustawą o     Szkolnictwie Wyższym
Perspektywy nauki i     szkolnictwa wyższego
Czarna Księga     Komunizmu w Nauce i     Edukacji

Wszystkie kategorie
Inne
Reforma Kudryckiej
Postulaty NFA
Reformy systemu nauki
WHISTLEBLOWING
NFA jako WATCHDOG
NFA jako Think tank
Granty European Research Council
Programy,projekty
Kij w mrowisko
Kariera naukowa
Finanse a nauka
Sprawy studentów
Jakość kształcenia
Społeczeństwo wiedzy
Tytułologia stosowana
Cytaty, humor
Listy
Varia
Czytelnia
Lustracja w nauce i edukacji
Bibliografia NFA - chronologicznie
Subskrypcja
Informacje o nowościach na twój e-mail!
Wpisz swój e-mail i naciśnij ENTER.

Najczęściej czytane
Stanowisko NIEZAL...
Tajne teczki UJ, ...
Mobbing uczelniany
Darmowy program a...
Amerykańska konku...
Inna prawda o ucz...
Powracająca fala ...
O nauce instytucj...
Jasełka akademick...
Urodzaj na Akadem...
Menu użytkownika
Nie masz jeszcze konta? Możesz sobie założyć!
Strefa NFA
Statystyki

użytkowników: 0
gości na stronie: 9


Polecamy

NFA na Facebook'u

Ranking Światowych Uczelni 2009







Artykuły > Pomysły na poprawę jakości kształcenia > Analfabetyzm „fizyczny”.

Już w 2004 r. raport Banku Światowego podawał, że zagrożeniem dla budowy w Polsce gospodarki opartej na wiedzy jest, oprócz braku powiązań między środowiskiem akademickim a przedsiębiorstwami i niskich nakładów firm prywatnych na badania i rozwój, ułomny system edukacji. Rzeczywiście uczelnie wyższe alarmują, że mają trudności przy naborze na przedmioty ścisłe, a politechniki podają, że nie są w stanie wykształcić dobrych inżynierów z niedouczonych w liceach studentów. Niektóre politechniki organizują nawet dodatkowe zajęcia z fizyki i matematyki, aby studenci nadrobili braki ze szkoły średniej, gdyż mają trudności w przyswajaniu wiedzy z przedmiotów technicznych. Okazuje się, że wbrew realizacji reformy, która preferuje wiedzę humanistyczną, rynek pracy potrzebuje specjalistów z dobrą znajomością nauk ścisłych. Analitycy Centrum Adama Smitha oceniają, że rośnie zapotrzebowanie na inżynierów i techników, gdyż to oni będą wpływać na rozwój nowej gospodarki, a nie specjaliści od marketingu czy psycholodzy.
Na zakończenie, aby nie było zbyt pesymistycznie przytoczę budujący przykład ucznia uhonorowanego przez prasę tytułem „Młodego Einsteina”. Chodzi o Michała Pilipczuka, ucznia klasy III A XIV Liceum Ogólnokształcącego im. Stanisława Staszica w Warszawie, wielokrotnego laureata olimpiad przedmiotowych z fizyki, matematyki i informatyki. Został on wytypowany do udziału w Międzynarodowej Olimpiadzie Fizycznej w Singapurze, informatycznej w Meksyku i matematycznej w Słowenii. Michał zdobył już złoty medal w rywalizacji matematycznej w Atenach w 2004 r., a w Meksyku sięgnął po brąz a teraz liczy na złoto. Oprócz nauki poświęca swój czas na przygotowywanie innych uczniów do olimpiad i nauczanie ich metod rozwiązywania zadań. Planuje rozpocząć studia matematyczno-informatyczne na Wydziale Matematyki, Informatyki i Mechaniki Uniwersytetu Warszawskiego. To oczywiście przykład bardzo zdolnego ucznia, ale pokazujący, że zdolny uczeń w przedmiotach ścisłych, gdy chce to, może i w obecnych systemie kształcenia posiąść rzetelną wiedzę, a nie poprzestać jak większość jego kolegów na opowieściach o fizyce.
Natomiast odnośnie kompromitujących nas na tle Europy i Świata wyników badań nad analfabetyzmem, przytoczę wyniki badań brytyjskiego naukowca, prof. Charlesa Lynna, z których wynika, że Polacy są jednym z najmądrzejszych narodów świata. Według jego badań najinteligentniejsi są, co prawda, Niemcy, ale drugie miejsce ex aequo zajmują Polacy i Holendrzy, a na samym końcu znajdują się narody południowej Europy: Francuzi, Turcy i Serbowie. No cóż, mędrzec to ktoś inny niż uczony, naukowiec, czy inny gruntownie wyedukowany obywatel. Wiemy o tym nie od dziś i faktem jest, że chociaż co trzeci z nas jest funkcjonalnym analfabetą, a co piąty uczeń oblewa maturę, nasz naród w sumie mądry jest. Przecież już historyczny test Stańczyka wykazał, że Polacy zdolnymi lekarzami są. Byleby tylko ta wrodzona mądrość uchroniła nas od realizacji przesłania wizjonera narodowego Konrada Niewolskiego, tzn. zdobycia wszechświata przez „wcielanie” teorii unifikacyjnej i zimnej fuzji. Moglibyśmy wtedy zdobyć władzę nad wszechświatem, a zdobywcę nie krytykuje się przecież za takie drobiazgi jak edukacja czy analfabetyzm. A krytykancki Bank Światowy zostałby wtedy wcielony karnie do NBP. Chociaż bez podporządkowania NBP rządowi (co jest ostatnio u nas usilnie lansowane przez czynniki rządowe), prezes NBP i Rada Polityki Pieniężnej mogliby krytykować rządową politykę edukacyjną produkującą analfabetów funkcjonalnych mających kłopoty przy wyliczeniu prostego procentu, nie wspominając już o procencie złożonym.

Edward Rydygier
Autor jest fizykiem jądrowym, nauczycielem fizyki, matematyki i informatyki, aktywistą Ogólnopolskiego Seminarium Dydaktyki Fizyki w Warszawie.





strony: [1] [2] [3]
nfa.pl

© 2007 NFA. Wszelkie prawa zastrzeżone.
0.037 | powered by jPORTAL 2