Strona główna    Kontakt z Redakcją NFA    Logowanie  
Szukaj:

Menu główne
Aktualności:
Gorący temat
NFA w mediach
NFA w opiniach
Jak wspierać NFA
Informacje

Linki

Rekomenduj nas
Redakcja
Artykuły
Nowości
Europejska Karta     Naukowca
Patologie środowiska     akademickiego
Oszustwa naukowców
Mobbing w środowisku     akademickim
Etyka w nauce i edukacji
Debata nad Ustawą o     Szkolnictwie Wyższym
Perspektywy nauki i     szkolnictwa wyższego
Czarna Księga     Komunizmu w Nauce i     Edukacji

Wszystkie kategorie
Inne
Reforma Kudryckiej
Postulaty NFA
Reformy systemu nauki
WHISTLEBLOWING
NFA jako WATCHDOG
NFA jako Think tank
Granty European Research Council
Programy,projekty
Kij w mrowisko
Kariera naukowa
Finanse a nauka
Sprawy studentów
Jakość kształcenia
Społeczeństwo wiedzy
Tytułologia stosowana
Cytaty, humor
Listy
Varia
Czytelnia
Lustracja w nauce i edukacji
Bibliografia NFA - chronologicznie
Subskrypcja
Informacje o nowościach na twój e-mail!
Wpisz swój e-mail i naciśnij ENTER.

Najczęściej czytane
Stanowisko NIEZAL...
Tajne teczki UJ, ...
Mobbing uczelniany
Darmowy program a...
Amerykańska konku...
Inna prawda o ucz...
Powracająca fala ...
O nauce instytucj...
Jasełka akademick...
Urodzaj na Akadem...
Menu użytkownika
Nie masz jeszcze konta? Możesz sobie założyć!
Strefa NFA
Statystyki

użytkowników: 0
gości na stronie: 11


Polecamy

NFA na Facebook'u

Ranking Światowych Uczelni 2009







Artykuły > Tytułologia stosowana > W kolejce po tytuł (3)
Piotr Jaroszyński

W kolejce po tytuł (3)



Tragedia Katynia była nie tylko tragedią dziesiątków tysięcy ofiar i ich rodzin, ale była to również tragedią polskiego narodu. Oczywiście, była to zbrodnia w wymiarze militarnym (zamordowani zostali wprawdzie oficerowie), ale jeszcze bardziej w wymiarze moralnym: dokonano przecież zbrodni ludobójstwa. Co jednak jeszcze warto podkreślić, była to zbrodnia w wymiarze intelektualnym: oficerowie rezerwy, to przecież ludzie wykształceni, by nie powiedzieć kwiat polskiej inteligencji: prawnicy, lekarze, inżynierowie, profesorowie, absolwenci naszych szkół wyższych, które w okresie międzywojennym ambitnie przystąpiły do programu odrodzenia polskich elit po okresie zaborów. W Katyniu zabito gros naszej inteligencji.
Działania Stalina były dalekosiężne. PRL był jego tworem. Czy można się spodziewać, że system komunistyczny zgodziłby się na odrodzenie polskiej inteligencji na miarę czasów przedwojennych? Inteligencji moralnie prawej, a ideowo patriotycznej, takiej jaką właśnie była inteligencja przedwojenna? Raczej kryteria były przeciwne, chodziło o zduszenie inteligencji, odebranie jej statusu elity narodu.
Czy w ten czarny scenariusz wpisuje się Centralna Komisja Kwalifikacyjna? A dlaczego nie? Bo po co właściwie taka komisja? Co ona może wnieść nowego do tych wymogów, jakie stawiane były kandydatom do stopnia doktora habilitowanego lub tytułu profesora? Jakieś neutralne i wyższe spojrzenie? Można wątpić.
Świadczy o tym struktura i mechanizmy działania owej komisji. Mechanizmy te są dość skomplikowane, ale prowadzę do jednego celu i jednego centrum: jest nim Prezydium. Wszystko, co dzieje się po drodze, ma znaczenie drugorzędne. Dopiero analizując różne sprawy, jakie rozgrywały się między kandydatem, komisją i sądem, możemy zrekonstruować istotę całego mechanizmu.
Centralna Komisja składa się z Sekcji. W skład każdej sekcji wchodzą profesorowie demokratycznie wybrani (!) przez środowiska szkół wyższych całego kraju. W przypadku Sekcji Humanistycznej jest ich ok. 50. Odbywa się tajne głosowanie w sprawie poparcia lub odrzucenia wniosku o uznaniu stopnia lub przyznaniu tytułu kandydata X. Większość jest za. Mam przed sobą taką sprawę dotyczącą uznania habilitacji (LEX 54203). W głosowaniu brało udział 39 osób; 27 osób było za, przeciw 6, a 6 osób wstrzymało się od głosu. A więc większość była za. Jednak Prezydium było przeciw i wniosek o uznanie habilitacji został odrzucony. Co to oznacza? To że decyzję podejmuje wyłącznie Prezydium, natomiast wszystko, co dzieje się po drodze nie ma znaczenia wiążącego; nie tylko wniosek Rady Wydziały czy trzy recenzje profesorskie, ale również głosowania w Sekcji, a nawet superrecenzje przygotowane na wniosek samego Prezydium. Tym wszystkim Prezydium nie jest ograniczone, bo to posiada wyłącznie status „opiniodawczy”. Natomiast Prezydium jest organem „decyzyjnym” (LEX 77604).



strony: [1] [2]
nfa.pl

© 2007 NFA. Wszelkie prawa zastrzeżone.
0.032 | powered by jPORTAL 2